Blog dla moich bliskich, którzy są daleko i nie mogą na co dzień patrzeć jak rośniemy.
poniedziałek, 1 marca 2010
Od tygodnia słonko coraz częściej wygląda, ptaszki śpiewają i nawet bazie zakwitły. Czy to zapowiedź wiosny?? Synoptycy twierdzą, że zima jeszcze się z nami nie pożegnała. Szkoda, bo my już tęsknimy za długimi spacerami bez ciepłych ubrań. Dziś strasznie wieje i aż nie chce się wychodzić na pole (na dwór). Ja i tak siedzę cały czas w domku. Moje spacery ograniczają się do wizyt w przychodni, na pogotowiu (bo w weekend przychodnia zamknięta) na zastrzyki. Czuję się już dobrze i już mam po dziurki w nosie tego kłucia. 18 zastrzyków to dużo, nawet nie umiem do tylu policzyć. W weekend odwiedziła nas ciocia Karinka. Bardzo się ucieszyłam, bo przynajmniej miałam jakieś urozmaicenie w towarzystwie (nie żeby mamusia mi się znudziła). Ciocia nauczyła mnie nowych słówek po angielsku "dog" i "cat" (czasem "tet"). Czasami myli mi się kot z psem, ale i tak wszyscy są zadowoleni. Wcześniej nauczyła mnie "cookie"... Dziś wraca tatuń i cieszę się "hura"!!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Juz niedługo :) i bedzie ciepło i długie spacery i huśtawki :)
OdpowiedzUsuńJa też już tęsknię za wiosną. Oby przyszła jak najszybiej :)
OdpowiedzUsuń