sobota, 4 kwietnia 2009

(kliknij na kiełbasy by zobaczyć więcej)
Dziś był bardzo wyczerpujący dzień. Byłam na dwóch długich spacerkach. Przedpołudniem chodziłyśmy z mamą po targach Świątecznych w III Alei. Mi się troszkę nudziło, ale byłam bardzo cierpliwa. W rezultacie mamie udało się kupić parę rzeczy do koszyczka :). Najbardziej podobał mi się zajączek, chociaż baranek z marcepana pewnie by był lepszy (ale mama mi nie dała). Jak już wszystko oglądnęłyśmy to ruszyłyśmy do parku :). Tam znalazłyśmy schronienie w cieniu. Bo dziś było baaaaaardzo ciepło. Posiedziałyśmy na ławeczce, a później jak wracałyśmy to usnęłam (tak kołysało, słoneczko świeciło, cieplutko mi było...). Później zadzwoniła ciocia Kasia i namówiła mamę na kolejny spacer. No, a podobno jak jest taka pogoda to szkoda siedzieć w domu (więc wiadomo jak to się skończyło). Tym razem udaliśmy się na plac zabaw, a tam było tyyyyle dzieci. Mama to by siedziała na ławce, ale ja nie umiem sama chodzić więc musiała ze mną zwiedzać drabinki i zakamarki placu. Najbardziej podobała mi się zjeżdżalnia. Najpierw mama ze mną zjeżdżała (dzieci dziwnie się na nią patrzyły, dobrze że nie jest duża to się w oczy nie rzucała). Później mama przypomniała sobie, że ja też mam pupę i w sumie mogę się na niej ślizgać. Jak tata wróci z pracy to mu pokażę jaka jestem już dzielna :). Mikołaj to ma fajnie bo już jest taki duży i tyle potrafi. Bo on chodzi do przedszkola i się zna na wielu rzeczach. I jak już będzie dorosły i będzie maił 10 lat to będzie umiał jeszcze więcej.
Co było później to już pisać nie będę, bo powiem tylko tyle, że gdyby nie to że wujek mnie nosił na rękach to byłoby do bani. No i na koniec znowu usnęłam w wózeczku (ostatnio tak mam). KONIEC

2 komentarze:

  1. No super jest!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szcegolnie te kielbaski i chlebek... mniam!!! Szkoda, ze wujek nie zrobil tego zdjecia, jak mama Majki zdziera spodnie na slizgawce! hehehehe To byloby dopiero smieszne!

    OdpowiedzUsuń