czwartek, 22 października 2015

Pasowanie i życie w pędzie


W wielkim pędzie siadam i piszę o ostatnich tygodniach. Po pierwsze, wyzdrowiała nasza pani i wróciła do nas. Wróciła z gwizdkiem, ale szczerze mówiąc na rozbrykane dzieci to gwizdek nie działa najlepiej. Ostatnio na stołówce jedna dziewczynka z drugiej klasy zdenerwowała się na koleżankę z mojej klasy i wbiła jej widelec w nogę. Nie wiem czy była krew, ale getry były podziurawione. Nie jest, aż tak źle ale bywa niebezpiecznie (np.pewien kolega popchnął koleżankę na schodach, a ta wpadła na kolejną dziewczynkę...). Oprócz tego trafiają się złośliwe dzieci, które potrafią uprzykrzyć innym życie. Czasami tęsknie za przedszkolem, tam było spokojniej, wszyscy mnie znali i nie było takich nieprzyjemnych sytuacji. Oczywiście są też miłe chwile. Ostatnio odbyły się uroczystości z okazji dnia nauczyciela i było pasowanie. Wszystkie dzieci były odświętnie ubrane, najpierw odśpiewaliśmy hymn. Powiem szczerze, że śpiewanie wychodzi nam nieźle. Po małych występach pani dyrektor pasowała nas wielką kredką na uczniów szkoły podstawowej. Dostaliśmy dyplomy, legitymacje i tarcze szkoły. Nasza klasa jak zwykle okazała się najbardziej hałasującą. Co chwilę było "klasa Ic, proszę o ciszę!!". Bawiłam się świetnie, aż na koniec imprezy przypomniałam sobie, że nie było taty i się nieco popłakałam.
   
Do tego wszystkiego mama poszła do pracy i mamy teraz jakoś mało czasu. Rano wychodzimy trochę wcześniej i pędzimy do przedszkola i szkoły, mama odbiera nas ok 15:40 czyli wracamy później. Ledwo wejdziemy do domu, a już trzeba pędzić na basen, balet i do Bystrzaka. Poniedziałki i piątki są nieco luźniejsze, więc wtedy można się z kimś spotkać. Dobrze, że póki co pani nam mało zadawała (poza wczorajszym dniem, bo wczoraj miałam 4 strony literek- ale bolała mnie ręka) i nie musiałam odrabiać lekcji. Lena tylko chodzi nie wyspana, a mama głodna bo obiad zjada na kolacje... Za to z Krakowa doszły nas słuchy, że mała Kornelcia zaczyna sama chodzić. Ciocia Karina przysyła nam czasami zdjęcia lub filmiki i szczerze mówiąc nie poznajemy naszej kuzyneczki. Ona niedługo skończy roczek...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz