niedziela, 11 października 2015

Cudak

Z Lenuśki jest niezły przekręt. Gdy za długo bawi się w ciszy lepiej sprawdzić czy nie łamie zasad panujących w domu. Dziś np. przyklejała na błyszczyk, naklejki do szuflady w biurku. Wysmarowała całą powierzchnię szuflady, aby następnie ozdobić ją naklejkami. Wie, że do pokoju nie nosimy wody, ale przecież nic nie zaszkodzi zrobić basen dla wieloryba. Spokojnie, nie takiego dużego, tylko takiego co pływa w kubku czyli jest bardzo malutki. Lena łamie wiele zasad panujących w domu. Kiedyś nałożyła dwie różne skarpety:
Mama: Lenko nałożyłaś dwie różne skarpety.
Lena: Tak, wiem. - dumnie odpowiedziała.
M: Kochanie, ale masz w szufladzie pozwijane skarpetki takie co mają pary. Załóż dwie takie same.
L: Nie, bo ja takie nałożyłam. Leżały w szufladzie.
M: Lenuś, ale zobacz mama ma dwie takie same, tata też...itd...
L: No, ale te leżały i nie miały pary. Nie zmienię.
 Jaki wniosek? Skoro dwie nie mają pary to już mają cechę wspólną i już mogą być parą.
Dawno nie było u nas prac plastycznych w domu, trzeba było czekać na jesień żeby się zmobilizować do działania. Na polu/dworze zrobiło się chłodno, a katary i inne schorzenia przeziębieniowe sprzyjają takim zadaniom. Dziś stworzyłyśmy Cudaka z warzyw, do przedszkola Lenki.




2 komentarze: