Lenusia w przedszkolu ma różne dodatkowe zajęcia tj. gimnastyka, rytmika i angielski. Oczywiście awansowała do starszej grupy i już nie jest Krasnoludkiem tylko Żabką. Ponieważ Lenusia ciągle mówi "nakalm mnie, ubies,..."- zrób za mnie, chociaż te wszystkie czynności umie, to tata ją straszył, że zaprowadzi ją do Krasnoludków. Dlatego Lena rano szeptała mamie do ucha "Mamo Ty mnie zaplować do pseckola bo tata się może pomylić i zaprowadzi mnie do Krasnoludków". Za to Lenusia robi spore postępy w nauce angielskiego:- Mamo, mamo wiem jak jest po angielsku: chcę iść do kibelka.
- Ooo, no proszę... To jak to jest?
- Czy mogę iść do toalety?
Dalej ma problemy z rannym wstawaniem, budzik jej wcale nie rusza. Trzeba ją wyciągać z łóżka na siłę. Weszła w trudny wiek lat czterech i trenuje mamy cierpliwość. Boi się też widoku krwi. Kiedyś podrapała sobie łokieć dość mocno. Mama pocałowała i nie dała po sobie poznać, że zadrapanie było dość mocne. Lenusia bawiła się błogo, a wieczorem gdy w lustrze zobaczyła swoją ranę wpadła w czarną rozpacz "Tu jest krwi!!" krzyczała. Jest mistrzynią przekręcania usłyszanych zdań, wyrazów i czasami się głowimy o czym nasza żabka opowiada. Kiedyś mnie okrzyczała, machając palcem wskazującym " Oj panienko, panience to się nie chce...".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz