Wszystkiego dobrego na najbliższe Świąteczne dni (na wszystkie dni)!!
Nie objadajcie się i dużo śmiejcie :).
Lena:" Niech on (ksiądz) przestanie gadać i kropnie."
Dziś pochwalę się jakie piękne pisanki i kurczaczka wyczarowałam na zajęciach plastycznych. Napisałam też swoje książeczki- bez pomocy mamy (wiecie chcę mieć tableta i muszę umieć pisać- taki warunek postawili rodzice). Pochwale też mamę. Ona kiedyś kupiła sobie maszynę do szycia, taką używaną. Kilka długich dni próbowała szyć, ale nic jej nie wychodziło. Maszyna okazała się zepsuta, a mama straciła cały zapał. Naprawioną maszynę schowała do szafy. Nadszedł w końcu czas i wyjęła zapomniany sprzęt i powstał dla Lenusi i dla mnie świąteczny prezent, tipi.Scena z życia:
- Mamo, mamo wstawaj!! - krzyczałam stojąc przy łóżku rodziców
- Yyyy, ale budzik jeszcze nie dzwonił... śpij - odpowiedziała zaspana mama
- Mamo, mamo wstawaj już dzwonił, a ja chcę być wcześniej w przedszkolu.
- Mamo, ale ja już jestem ubrana.
- Yyyy- mama otworzyła oko- Tyyy Kuba ona naprawdę jest już ubrana.
Tata się zlitował, szybko ubrał i zaprowadził wcześniej do przedszkola. Po drodze odkrywałam róże ciekawostki:
- Widzisz tato, jak to fajnie jest wstać tak wcześniej i bez nerwów iść do przedszkola. Nikt nikogo nie pogania i
jest miło.
- Tak, masz rację Maju. Ja o tym wiem...a powiedz mi czemu tak chciałaś być wcześnie w przedszkolu?
| zdjęcia |
- Tak, a jakie?
- No wczoraj to temperowali kredki...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz