sobota, 15 listopada 2014

Bałagan przedwyborczy

Zmarznięte, ale szczęśliwe z otwarcia :)
Od jakiegoś tygodnia próbuję zrozumieć co się dzieje w moim mieście. Wszędzie pełno plakatów z ludźmi. Niektórzy są uśmiechnięci, a inni mają poważne miny. Niektórzy mają przymrużone oczy, a inni szeroko otwarte. Fryzury lub ich bark też zwróciły moją uwagę. Wszystkie te szczegóły są dla mnie niezwykle istotne i nie omieszkałam o nie zapytać, szczęśliwą z tego powodu mamę. Dla niej nie ma znaczenia czemu ta pani tak zmrużyła oczy na zdjęciu. Nie miała jednak wyjścia i musiała przeanalizować wszystkie możliwe przyczyny tego stanu, a do tego wyjaśnić je bardzo dokładnie. Dość nieswojo się czułam gdy Ci ludzie z plakatów zaczęli nas zaczepiać na ulicy wręczając ulotki ze swoimi podobiznami i prosząc o głos rodziców. Drgawek dostałam gdy Pani z Przymrużonymi Oczami nawiedziła mnie w domu. Czekałyśmy na naszą sąsiadkę Zosię. W końcu usłyszeliśmy utęsknione pukanie, a mama powiedziała "Maju to Zosia, otwórz.". Pobiegłam radosna niczym skowronek do drzwi, a tam Pani z Przymrużonymi Oczami mówi "Dobry...". Nie skończyła bo jej zatrzasnęłam drzwi przed nosem. Na pytanie mamy, która już zmierzała w moim kierunku odpowiedziałam "Niczego tam nie ma.". To w sumie nie była prawda bo poza panią o przymrużonych oczach na klatce jest cała masa galotek (jak mawia Lena na ulotki) wyborczych. Jak się okazuje zbliżają się wybory, a ci ludzie z plakatów to kandydaci. Mama starała mi się wytłumaczyć po co i na dlaczego te wszystkie dziwne zabiegi. Co z tego zrozumiałam to, że oni chcą rządzić, zmieniać i zarabiać. Tylko nie wiem czy zapamiętałam w dobrej kolejności. Tak czy siak z powodu wyborów w naszym, pięknym mieście otworzono mosty, drogi i nasz wytęskniony plac zabaw. Od tygodnia nanoszono popraweczki czyli zamiatano i czesano trawkę, wszystko ze stoickim spokojem. W końcu w zimny listopadowy, przedwyborczy piątek otwarto plac zabaw. Hip hip, hurraa!! Do tego dla rowerzystów postawiono takie stacje gdzie mogą napompować koła itp... Dobrze, że tej jesieni mieliśmy długo wiosnę i jeszcze niektórzy jeżdżą na rowerach.

1 komentarz:

  1. Brawo Majka! Na takie panie ze zmruzonymi oczami trzeba zawsze uwazac. Zmruzone oczy maja zawsze Baby Jagi! No i do domu nie wolno wprowadzac rzeczywistosci z ulicy! My Home is my Castel!

    OdpowiedzUsuń