Blog dla moich bliskich, którzy są daleko i nie mogą na co dzień patrzeć jak rośniemy.
wtorek, 6 kwietnia 2010
"szumi woda, to rzeczka"
Dziś chciałam napisać o miejscu, w którym mieszka moja babcia Krysia, gdzie najczęściej sobie spacerujemy z mamą. Babcia mieszka w Krakowie, w brzydkim 10 piętrowym bloku, na brzydkim osiedlu Czerwony Prądnik. Jednak nie wszystko jest tu takie brzydkie ;). Osiedle jest usytuowane w dość przyjemnym i urokliwym miejscu, a w szczególności "bloczek babci". Nieopodal niego przepływa sobie rzeczka zwana Sudołem Dominikańskim (Rozrywka). Wije się niczym wstążeczka wśród zieleni (chociaż teraz dopiero czekamy na tą zieleń) i czasami śmieci :(. Źródło rzeczki znajduje się w Bosutowie, dalej płynie przez Batowice, Prądnik Czerwony i dociera do Żabiego Młyna (dawniej łączył się tu z wodami Młynówki zasypanej w latach 70. XX w). W okolicach starej rzeźni przy ulicy Olszeckiej rzeka znika w betonowym kolektorze i wypływa dopiero tuż przed ujściem do Prądnika. Mama i ciocia Karinka spędzały nad rzeczką dużo czasu jako małe dziewczynki. Łapały żaby, kijanki i skakały przez rzeczkę (nieraz wpadając do wody). Debra jako młody piesek uwielbiła kąpiele w rzeczce. Wystarczyło, że zrobiło się trochę ciepło, a ktoś spuścił psicę ze smyczy. Nie było mocnych na nią. Debra zawsze wyczuła moment nieuwagi i wskakiwała do wody. Pewnie nikt by nie miał jej tego za złe, ale... Od zawsze (odkąd tam mieszka babcia) do rzeczki odprowadzano ścieki. Więc czasami rzeczka niemiło pachniała, a co za tym idzie i Debrusia. Na szczęście ktoś docenił uroki tego miejsca i powstał tu park rzeczny. Szkoda, że efekty są mało widoczne, ale może kiedyś... Warto dodać, że nad rzeczką mieszkają różne ptaszki. Mama tylko nieliczne z nich potrafi nazwać, ale umie docenić ptasie koncerty.Czasami zaczynają się zanim jeszcze dzień się zacznie i nie dają spać (ale nie mamie). My teraz często spacerujemy wzdłuż rzeczki, słuchamy jak "szumi woda" i wrzucamy małe patyczki do niej. Odwiedzamy koniki, które się wypasają na terenach dawnego folwarku dominikańskiego. Czasami odwiedzamy plac zabaw niedaleko Żabiego Młyna.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
No dziecioł jest rewelka! Dziecioł w drzewo stukał dziewcze płakało... hehehe ! Pamietacie te piosenke????
OdpowiedzUsuń