poniedziałek, 24 czerwca 2013

Lena chirurg

Nasza lalka Agata doznała ostatnio dość poważnego uszczerbku na zdrowiu, straciła rękę. Wszystko stało się podczas prostej czynności, rozbierania. Nagle patrzę, a jej ręka została w mojej podczas gdy sama lalka się przewróciła. Porzuciłam ją na wpół rozebraną i bez ręki na podłodze. Lenka nie została obojętna na moją zbrodnię. Wzięła Agatę i swoją torbę lekarską. Wdrapała się na łóżko rodziców i przez jakieś 15 operowała swoją pacjentkę. Po zakończeniu czynności ratunkowych porzuciła Agatę na łóżku i oddała się innym zajęciom np, stukaniem ręką Agaty po meblach i ścianach. W końcu do akcji wkroczyła mama, która postanowiła posprzątać salę operacyjną. Podnosząc lalę okazało się, że chirurg Lena w ciele pacjenta pozostawił wiele ciekawych  rzeczy (które mama mozolnie usunęła), a co gorsze porzuciła w niewiadomym dla nikogo miejscu rękę. Na szczęście dla Agaty mama opanowała sytuację. Teraz cała, zdrowa i ubrana stoi w swoim kącie,

Upalne czerwcowe dni minęły



Nie wiem kiedy, nie wiem jak, ale minął kolejny rok mojego przedszkola. Jeszcze tylko cztery razy zadzwoni budzik i mama będzie próbowała mnie obudzić. Odkąd tata wyjechał do pracy, a babcia i dziadek na wakacje, to mama i Lenka zaprowadzają mnie do przedszkola. Z początku Lenie było smutno, że ja zostawałam, a ona musiała iść. Na szczęście przed przedszkolem jest plac zabaw, na którym szybko zapominała o rozstaniu. Teraz Lenek dużo musi spacerować sama bo mamie nie zawsze chce się znosić wózek. Wyprawy więc czasami trwają bardzo długo. Lenuś nie zawsze chce iść w tą samą stronę co mama, do tego zbiera patyczki, kamyczki i śmieci. Podnosi np. papierek i pyta "Cio to?". Jak już wie, że śmieć to szuka kosza na śmieci. Ostatnio naśladuje mnie w sikaniu. Czasami trzeba zrobić siku za krzaczkiem... Lena więc kuca na środku chodnika i udaje, że sika. Później szuka plamy. Tym o to sposobem wędrówka do przedszkola i z powrotem zajmuje mamie ok. godziny. Gdy po drodze robią zakupy (a wtedy bez wózka, ani rusz) wracają dopiero do domu po dwóch godzinach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz