![]() |
| Tu Zosia sprawdza uzębienie Leny |
Odwzajemniam to zainteresowanie uśmiechami. Moja koleżanka Zocha, jest bardziej delikatna i o piaskownicy nie chce słyszeć. Ja tam piasek lubię. Nie lubię też samotności. W domu chodzę za mamą, lub Majką krok w krok. Gdy już jestem zmęczona tym przemieszczaniem, to się złoszczę. Ciężko jest chodzić na czworakach i nieść coś w rączce (chlebek, łyżeczka itp...). Gdy już jestem rozgniewana, ale jeszcze nie chce mi się płakać mówię "dzidziadziadziadzia...", albo "tititititi". Gdy jestem w dobrym nastroju to próbuję rozśmieszyć wszystkich mówiąc " loodyloody...", do tego wyciągam tak śmiesznie jęzor i jestem cała mokra. Ten ślinotok jest też spotęgowany tym, że przebiły mi się kolejne zęby. Wszyscy się nimi zachwycają, więc chętnie się nimi chwalę.

"przebiły mi się kolejne zęby. Wszyscy się nimi zachwycają, więc chętnie się nimi chwalę"
OdpowiedzUsuńDomagam się sprostowania-kto odnalazł Florkową prawą górną jedynkę,no kto ?
Zawstydzaj Zośkę i wypuszczaj więcej kiełków,niech patrzy i zazdrości,że starsza i szczerbata :)
Lenka super! Bierz sie do pisania!!!!
OdpowiedzUsuń