czwartek, 1 września 2011

Muchomorek


Wakacje dobiegły końca i widać nawet pierwsze oznaki jesieni. Na naszym podwórku coraz więcej liści na trawie. Od dziś będę tam spędzać o wiele mniej czasu. Dziś rozpoczęłam przygodę z przedszkolem. Nie było tak strasznie, a to tylko dlatego że wcześniej odbyły się tzw. dni otwarte. Podczas tych paru godzin poznałam nasze ciocie: Gosie i Agnieszkę, dzieci i całe przedszkole. Był ze mną tatuś i dzięki temu czułam się pewnie i bezpiecznie. Poznałam wtedy Nicolkę, z która od razu złapałam kontakt.
Do przedszkola na dzień otwarty

Dziś rano wcale, a wcale nie miałam ochoty wstawać. Jak można się budzić tak wcześnie? Przecież przed 8 to środek nocy i wtedy najlepiej się śpi. Ubierać też mi się nie chciało, ale przecież trzeba było. Po 8 wyruszyłam z tatą do przedszkola, marudząc że nogi mnie bolą. Ja tak tylko udawałam, żeby tatuń wziął mnie na barana. W przedszkolku czekała na mnie Nicolka więc szybko pożegnałam tatę i pognałam do naszej sali. Zjedliśmy śniadanko, bawiłyśmy się, później obiad i nie wiadomo kiedy zrobiła się 12. Rodzice razem z Lenką przyszli po mnie. W domu czekało na mnie przyjęcie niespodzianka. Wszędzie pełno balonów, lody, owoce i słodycze. Chciałabym, żeby było tak codziennie, ale to podobno tylko w takie wyjątkowe dni.
Podsumowując:
W przedszkolu bardzo mi się DZIŚ podobało. Jestem w grupie "muchomorków" i mam wieszaczek z autkiem. Polubiłam Nicolkę, a jeden chłopiec Bartuś był niegrzeczny. W naszej sali jest dużo zabawek, ale teraz już jestem w domku.

Co do Lenki to tatuś się śmieje, że jest to maszyna ssąco - srająca. Jest bardzo grzeczna i złości się tylko gdy jest głodna, albo gdy chce zrobić kupkę (lub już ją zrobiła). Byliśmy już z nią (Lenką, nie kupką) na pierwszych spacerkach, ale nie wiem czy jej się podobało bo całe przespała.

2 komentarze:

  1. Gratuluję Muchomorkowi Przedszkolakowi!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Maja... ja nie pamiętam w jakiej byłam grupie w przedszkolu, ale miałam znaczek Muchomorka :)

    OdpowiedzUsuń