- Tato moge z tobą?? Ja lubie mecze...
Tata w końcu się zgodził. Nawet mama się przyłączyła, ale ona to zaraz usnęła. Ja byłam w pełni zainteresowana:
- Tato gdzie jest aut?? - bo w siatkówce to już wiem gdzie jest...
- Czemu ten pan biegnie??
- Czemu nasz jest biało- czerwony??
- Czemu ten szary biegnie koło naszego??
- Czemu szary pilnuje naszego??
- Tato chce mi się pić. Nic się nie bój przypilnuję Ci bramki.
Gdy tatuń robił mi pić:
- Spokojnie ja pilnuję bramki, nie bój się.
- Jak nazywa się pan 37?? - pytałam gdy na TV widać było tylko małe biegające ludziki.
Tata próbował odszukać takiego pana, ale mu się nie udało.
- Tato co to za pan?? - na TV widać było boisko i trybuny pełne kibiców
- Który? - pyta pełen entuzjazmu tata
- ten tam daleko, daleko...
Przed końcem pierwszej połowy usnęłam, to był mecz.
Ja tak pytam o wszystko, aż mama czasami już się na mnie złości zwłaszcza gdy słyszy dane pytanie setny raz. Jednym z nielicznych miejsc gdzie nie musi odpowiadać na pytania jest podwórko. Tam życie toczy się swoim torem. Bywa czasami, że jest sielanka (ale to rzadkie zjawisko). Z częstotliwością co 15- 20 min ktoś płacze, krzyczy. Powody są różne: wywrotka, ktoś kogoś popchnął (celowo bądź też przypadkiem), ktoś kogoś obsypał piachem, ktoś komuś coś zabrał itd... Jeśli mamy coś przeoczą coraz częściej mogą liczyć na nasze relacje (tylko czy zawsze są prawdziwe tego mamy nie mogą być pewne).
![]() |
| Od lewej:Tomek, Krysia, Ja, Marysia, Michał, Ola |
![]() |
| Pociąg CIUCH CIUCH |



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz