NOWE ZDJĘCIA
Na reszcie wróciłyśmy do domku. Teraz już czekamy na tatunia, mama mówi że już jutro będzie. Ja bardzo za nim tęsknie, bo ja go "Ajlowju". Cieszę się też z powrotu do Częstochowy bo tu jest "IKI" i "INKA" (Miki i Malwinka). Wczoraj się z nimi chwilkę widziałam i się bawiliśmy. Malwiniak już raczkuje i nawet próbuje chodzić. Jest prawie taka duża jak ja, ale dla mnie i tak jest "taka mała". Muszę koniecznie namówić rodziców, żebyśmy pojechali do nich (już nie mogę się doczekać).
Co do szczura. Mama się trochę obawiała tego co zastaniemy w domu po tak długiej nieobecności. Ku wielkiemu zdziwieniu i radości nie ma żadnych śladów bytowania tego potwora. Ostatni raz słyszałyśmy o szczurze od sąsiada. Albo nasz "domowy" szczurek, albo któryś z jego rodziny rozgościł się w dziecięcym wózku sąsiadów (stojącym na klatce schodowej). Od tamtej pory ciiiiiiiisza....
Co do moich nowych umiejętności to powtarzam i powtarzam nowe słówka. Mówię też:
"Maja je", "Maja cyta", "Maja siedzi"...
PS.Poprzednie zdjęcia póki co są zaginione w akcji, ale jeszcze do odzyskania..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz