Blog dla moich bliskich, którzy są daleko i nie mogą na co dzień patrzeć jak rośniemy.
sobota, 1 sierpnia 2009
Urodziny Mikiego i Antka
Dziś to dopiero była impreza... Śluby, chrzciny czy nawet moje prywatne urodzinki wysiadają. Tyle się działo, że nie wiem od czego zacząć. Świętowaliśmy piąte urodziny Mikołaja i Antka. Zabawa odbyła się w ogródku. Była to piracka impreza. Dzieci, a było ich tyle, że nie zliczę poprzebierane były za piratów. Na trawniku był rozłożony ogromny, dmuchany piracki okręt. Można było po nim skakać, przewracać się i turlać. Był też taki duuuży traktor, na którym mogłam jeździć. Był też piękny, kolorowy, pyszny piracki tort. Jednym słowem szaleństwo na całego. Starsze dzieciaki bawiły się w pirackie zabawy, a ja sobie biegałam i dokazywałam. Taka pani pomalowała mi buzię i zamieniłam się w kotka. Później był pokaz baniek, wooo jakie one były duże i kolorowe. Z tych wszystkich wrażeń zapomniałam, że dziś ma wrócić tatuś.
Jeszcze raz wszystkiego najlepszego piratom życzę!!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz