Koniec przerwy wakacyjnej!!
Naszą podróż rozpoczęliśmy w Krakowie później byliśmy w Rudniku nad Sanem, w Stalowej Woli, w BIESZCZADACH, a na koniec wróciliśmy do miasta króli. W kilku zdaniach ciężko napisać gdzie i co robiłam, więc tradycyjnie załączam zdjęcia. Widziałam wiele nowych i ciekawych rzeczy. Najbardziej podobały mi się spacery po lasach, zwłaszcza gdy znajdowaliśmy dużo jeżyn (ale pychota). Wędrówki w nosidle na dłuższych dystansach mnie lekko usypiały, ale przez pogodę nie było ich zbyt wiele, a nawet za mało. Do gustu przypadły mi też kąpiele w rzekach i naturalnych zbiornikach. Basenik mnie już trochę nudzi. Poznałam wielu ludzi, zwłaszcza na szlaku. Tam wszyscy chętnie odpowiadają "cześć", a czasem odmachają. W mieście to różnie bywa. W Bieszczadach mieszkaliśmy w Woli Górzańskiej, gdzie asfalt ma więcej dziur niż ser szwajcarski. Gospodarze byli bardzo mili i mieli kotki i pieska oraz konie, choć wszyscy uparcie twierdzili, że to krowy i w dodatku dają mleko. Zdobyliśmy z rodzicami Małą i Wielką Rawkę. Tak wysoko byłam pierwszy raz. W sumie dwa razy byłam na ognisku, a jedno to nawet pomagałam rozpalić. Gdy pogoda kaprysiła pojechaliśmy do Sanoka i Leska. Jak się okazało słusznie, bo gdy u nas świeciło słonko, to w górach padał deszczyk. Nie miałam czasu się nudzić...
Majeczko to jak na taką malutka dziewczynke to strasznie duzo podrozujesz :) widzę ze łapiesz bakcylka od rodziców. A do Krakowa przyjeżdzaj jak najczęściej bo tylko jak z tad wyjeżdżasz wszyscy za tobą tęsknimy. A najbardziej PIBA i MIŚ.
OdpowiedzUsuńA CICIA najbardziej za tobą czyba tęskni buziole.
No i myslisz, ze tak krotkimi opowiesciami zaliczysz tyle ciekawych dni? Przeciez opowiedz, co robilas w Rudniku, a Bieszczady, na które "nie ma rady" skwitowac kilkoma slowy? Toz tego tak nie mozna zostawic! Przeciez musialas w Bieszczadach spotkac niejednego aniola, a i pewnie zakapiory tez sie trafily! Nie mowiac juz o dobrym wojaku Szwejku, ktorego spotkalas w Sanoku i nie wierze, ze nie opoiwedzial ci jakiejs dykteryjki! Chcialbym o tym wszystkim przeczytac! Wiec sie nie obijaj teraz w Czestochowie, tylko mi napisz jak tam bylo!!!!!
OdpowiedzUsuńEhh no wiesz... Przecież Ci wszystko już opowiedziałam o moich wakacjach. Poza tym nie mam czasu na obijanie jak się bawię...
OdpowiedzUsuńMajeczko, ależ Ty sobie pięknie podróżujesz. Widzisz, Ty już byłaś na Rawkach, a wujek Grzesiu i ciocia Ania jeszcze nie... Pozdrawiamy Cię cieplutko.
OdpowiedzUsuńps. jak znajdziesz trochę wolnego czasu, to zaieraj rodziców i przyjeżdżaj nad morze....