poniedziałek, 9 września 2013

Pierwszy tydzień przedszkola za nami.



Zdjęcia
Cześć jestem Lena (często tak mówię gdy jestem przejęta). Maju poszła do przedszkola i ja też bym chciała. Mama mówi, że muszę jeszcze urosnąć, a przecież już umiem to co duże dziewczyny. Umiem: mówić, rysować, naklejać naklejki, siku (i nie tylko) na nocnik, trochę rozbierać się, trochę ubierać się, płaczę i wkurzam się jak Majka, myję pastę (zjadam ją, ale nie mówcie mamie bo się wkurzy), skaczę, biegam, wspinam się, o i nawet sama jem (choć nie wszystko trafia do brzucha). To chyba jestem już duża i mogłabym chodzić tam z mamą..., ale nie bo dopiero za rok. Trochę mnie to złości....... dupa, i nigdy.......iiiiii koniec i dupa (ufff teraz mi lepiej). Bez Majki w domu jest tak cicho i spokojnie. Rodzicom to chyba pasuje, ale ja tam wolę z nią robić bałagan (tzn. bawić się). Ona to się ucieszyła ze spotkania z koleżankami, ale nie chce jej się rano wstawać.

Ostatnia wakacyjna wyprawa do Ojcowa
Moje wesołe słówka:
kanoneczki - to nic innego jak kanapeczki
ananosek- to nie jest ananas tylko kabanosek
toboleczka - torebeczka
kamionki - kamienie

Dialog:
M:  Opaa, na rączki.
L:   Hahaha
M:  Proszę bardzo.
L:   Hihi
M:  Co się mówi?
L:   Cześć, jestem Lenka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz