piątek, 21 grudnia 2012

Świątecznie

Ostatnio Maja tak mało o mnie napisała i miałam taki plan, że dziś będzie dużo o mnie. Niestety znowu w centrum uwagi była moja siostra i nie będę mogła o niej dziś zapomnieć. Wykażę się brakiem dobrego wychowania i zacznę od siebie. Nauczyłam się paru nowych słówek:
OKO - oko u lali, mamy, misia, a u mnie to ucho
MI - miś
HA - konik
BUBU- Kubuś Puchatek
BUBA - Kuba
PUPA - pupa, która robi prrrr (co jest bardzo zabawne)
CYK - włączyć światło
CHOĆ lub OĆ- chodź 
TAM - tam
TIĆ - picie
MHM - mhm
TAK - tak, z ruchem głowy
OP - podnieś mnie
PAM - pan, pani
BAŁAN - banan
CAPA - czapka 
To oczywiście nie wszystko, ale więcej nie przychodzi mi do głowy. Umiem też zadać pytanie:
To to to? - kto to??
Poza tym rodzice mi już bardziej ufają. Pozwalają korzystać z krzesełka Majki i jej kredek. Nawet słyszałam, że dostanę swoje. Zrobili już miejsce przy stoliku. Lubię "rysować" kredkami, a jeszcze bardziej pisakami. Niestety tego jeszcze samej mi nie wolno bo niby jestem zbyt spontaniczna i nie panuje czasami nad rączkami. Dorosłam nawet do sanek i jabłuszka, mama troszeczkę mnie asekuruje, ale to dobrze bo wtedy czuję się bezpieczna. O Zuzi pisała już Maja, ale moja miłość do niej rośnie z każdym dniem. Gdy płacze to ją podnoszę i lulam, a ona się śmieje i ja wtedy jestem bardzo szczęśliwa. Nauczyłam ją robić siku na nocnik, gotuję jej obiadki, a nawet dzielę się swoim jedzeniem. 
Teraz będzie o Majeczce i jej sukcesie. W jej przedszkolu odbyło się choinkowe przedstawienie, na które poszliśmy z rodzicami. Byłam bardzo przejęta gdy dzieci śpiewały i mówiły wierszyki. Wtulałam się w mamusię, albo tatusia. W przerwach zajadałam sobie ciasteczka. Nasza Maja mówiła wierszyk i śpiewała sama jedną zwrotkę piosenki. Wszystko wyszło jej znakomicie i jesteśmy z niej bardzo dumni. Później mama rozmawiała z ciocią Majki i okazało się, że niezłe z niej ziółko. Ona i jej koleżanki to niezłe łobuziaki, a do naszej Majki to ciocia często mawia "Ty, adwokat...". Czy coś więcej muszę dodawać ? 
W naszym domku zrobiło się jakoś inaczej. W dużym pokoju rodzice postawili drzewko. Może oni chcą zasadzić las! Byłoby pięknie. Do tego na drzewku powiesili światełka i bombki. Chciałabym mieć taki piękny kolorowy las...
Coś wisi w powietrzu....

Zdrowych, wesołych, białych,magicznych Świąt Bożego Narodzenia
życzymy Wszystkim, którzy tu zaglądają


Skrócona wersja przedstawienia choinkowego, które śmiało można zatytułować "Mam talent". Oprócz tego, że Maja wykazała się swoimi zdolnościami (co można zobaczyć powyżej) to gdy CIOCIA składała na koniec życzenia i opowiadała o swoich podopiecznych : "... u niektórych dzieci ujawniają się różne talenty...Nikola" i na koniec skarciła jedną z koleżanek z szajki Majeczki. Maja zrozumiała nieco opacznie tą wypowiedź więc podskakując stwierdziła " Ja też, ja też mam talent!" (czego nie można usłyszeć na filmie).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz