niedziela, 17 kwietnia 2011

Wielkanocny ogród

Na Wielkanoc czekam już od Bożego Narodzenia. Ten czas się tak ciągnie, a wiosna ociąga. Już zrobiło się zielono, kolorowo od kwiatków i w końcu doczekałam się pierwszych oznak tych świąt. Zrobiliśmy z tatą wydmuszki, a całą trójką zasiedliśmy do ich malowania. To wcale nie jest takie łatwe. Wzięliśmy wzory z gazetki "Kubuś Puchatek", a co nam wyszło zobaczcie...
Ostatnio wyrwało mi się "mamo chcę na dwór (...)" . Mama była dość zaskoczona bo na ogół chodzimy na :podwórko, plac zabaw, albo po prostu na spacer (żeby nie narzucać się z małopolskim POLEM). W zaistniałej sytuacji mama postanowiła mnie wziąć do królewskiego miasta Krakowa gdzie wychodzi się "na pole". "Dosyć tych dworskich określeń!!"  stwierdziła i już pakuje walizki.
Lada dzień Święta Wielkiej Nocy, a zatem:

Wszystkim życzymy (Ja i moi rodzice) wiosennych Świąt, kolorowych pisanek, czekoladowych zajączków, z cukru baranków i mokrego śmingusa dyngusa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz