środa, 12 stycznia 2011

Trochę zimy i trochę lata

Za oknem szaro i brzydko. Śnieg stopniał i w rezultacie mamy trochę zimy i lata, chociaż mama twierdzi że prędzej wiosny (ale ja i tak wiem swoje). Do tego mama wszędzie widzi kupy i śmieci. Przy tej smutnej otoczce za oknem nie bardzo mam ochotę na spacery, a nawet na pisanie tutaj. Do tego tatuniek siedzi w pracy, a jak go nie ma to na ogół robimy to samo: malujemy, rysujemy, czytamy, bawimy się, zakupy robimy i czasami spacerujemy. Największą atrakcją jest podróż z Marynią i jej mamą ( no i moją mamą) tramwajem na kulki. Tam mogę się wyszaleć ile tylko chcę. W tamtym tygodniu wybrałyśmy się również zobaczyć szopkę i choinki na Jasną Górę. Biegałyśmy od zagrody do zagrody i od szopki do szopki (z Marysią, a nasze mamy za nami). W sumie to chyba z 6 razy widziałyśmy wszystkie zwierzaki (osiołka, koniki, sarenkę, króliki, gołąbki, owieczki, kózki, kury i koguta i jakiegoś dziwnego ptaka, który nie wiem czym był). Były też takie sztuczne zwierzaki: słoniki, koniki, krówki itp... Bardzo mi się podobało na tym długim spacerze. Wczoraj babcia Ania zabrała mnie i mamę na przedstawienie przedszkolaków gdzie występował mój kuzyn Mikołaj. Gdy weszłyśmy na salę to się przestraszyłam i płakałam. Przeszło mi gdy w kolejce do kibelka stałam z dziećmi przebranymi za misie i aniołki. Przedstawienie było bardzo udane i wszyscy dużo się śmiali (a ja razem z nimi chociaż czasami nie wiedziałam czemu i pytałam mamę "czemu się śmiejesz??"). Gdy występowała najmłodsza grupa dzieci (ok 3 lat)to mama, aż płakała (ze śmiechu). Po wszystkim wujek Marcin wziął mnie na scenę i biegałam tam razem z innymi dziećmi. Byłam zachwycona, a dziś rano po przebudzeniu oznajmiłam, że chcę iść jeszcze raz na przedstawienie i już nie będę płakać.
Załączam kilka zdjęć (kliknąć tutaj) min. ze spaceru w Olsztynie (był jeszcze śnieg) gdzie byłam z babcią Anią, dziadkiem Markiem i mamą.
Aha i jest jeszcze stary filmik ( z komórki) z 23 listopada 2009 (czyli miałam rok i nie całe 5 miesięcy) - wtedy pierwszy raz powiedziałam MAJA :).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz