Dużo zdrowia, uśmiechu i cierpliwości (której macie i tak więcej niż moja mama) do moich psot i humorków. Z chęcią każdemu z WAS wręczyłabym kwiaty, ale za daleko do Krakowa i Stalowej.
Czasami z babcią Anią jeżdżę do WAS wszystkich kanapowym pociągiem. Mama się śmieje, że gdyby kolej tak szybko jeździła to byśmy WAS częściej odwiedzały. Podróż do Stalowej czy Krakowa trwa nie całą minutę, a herbatka u WAS to czysta przyjemność ;). Przesyłam buziaki i obiecuję napisać coś więcej w najbliższych dniach!!
To ładnie, że nie zapomniałaś i pięknie dziękuję za żyzcenia!!!!!
OdpowiedzUsuń