wtorek, 31 maja 2016

O sukcesach Leny i śmiesznej Śmieszcze.

Chwila na wsi.
Maj się kończy, może uda się jeszcze napisać małego pościka. Dziś nie będę opisywać wypraw, bo ostatnio poza wizytą w Krakowie i Zatorze ( w energyladii- gdzie się doskonale bawiliśmy, zwłaszcza rodzice) czas spędzamy raczej stacjonarnie. Nie próżnujemy bo czasu na to brakuje, a jak już mamy wolny dzień to odsypiamy zmęczenie po tygodniu gonitwy i relaksujemy się na spacerach... Muszę pochwalić TU (na blogu) Lenę bo nauczyła się jeździć na rowerze na dwóch kołach. Mama i tata się odrobinkę nabiegali za nią, ale udało się. Lena nie czuje się jeszcze pewnie, ale to przez to że za mało ma praktyki i za duże przerwy.  Jeszcze zrobimy z niej prawdziwego kolarza. Miała również sukcesy sceniczne. W przedszkolu były występy z okazji dnia mamy i taty. Najpierw dostała rolę ZŁOTEJ RYBKI, ale odmówiła występu z drapiącym ogonem. Ostatecznie została Małgosią, a Jasiem był Staś. Lenusia pięknie mówiła swoją rolę, nic nie zapomniała tylko nieco trema ją zjadła i mocny, głośny na co dzień głosik zdecydowanie osłabł. Ja już jestem za duża na takie
Dziewczynki i chomik
przedstawienia, śmieszą mnie. Przychodzę na nie z moją najlepszą koleżanką Hanią (ona ma siostrę w grupie Leny) i czasami się z nich śmiejemy (ale cicho). Prócz tych osiągnięć mojej siostry w naszym domu zaszły zmiany. Mama kupiła nam chomika, trafiła nam się bardzo urocza dziewczynka. Nazwałam ją Śmieszka (bo jest śmieszna), ale wołamy na nią Mała. Poznała się z naszą świnką Martą, ale w zasadzie nie zwracają na siebie uwagi, a podobne są do siebie jak ojciec (bo Marta to chłopak) i córka. Ja bym chciała jeszcze jednego chomika (koleżance ze szkoły urodziły się małe), ale mama już się nie zgadza. Sama miała tyle zwierzątek, a my to co? My mamy tylko dwa, to takie niesprawiedliwe. Muszę koniecznie zrobić zdjęcie naszego nowego domownika- bo tu trochę go nie widać ;) (trzymam go w ręku). Tym skromnym wpisem kończę maj, a już jutro DZIEŃ DZIECKA i zaczynamy czerwiec (do wakacji został niecały miesiąc).

1 komentarz: